Slider

Polecane - wpisz "nie" jeśli nie chcesz tego gadżetu

Obserwuj bloga przez email

Ciasto drożdżowe z czekoladą i kruszonką

Ciasto drożdżowe z czekoladą i kruszonką

Przepyszne, mięciutkie ciasto drożdżowe z dodatkiem czekolady i chrupiącej kruszonki. Zostało zjedzone zanim na dobre ostygło... To ciasto robiłam na wodzie zamiast mleka, nie dodawałam całego jajka tylko dwa żółtka, dodałam masło roślinne zamiast zwykłego masła. A to wszystko z powodu alergii pokarmowej dziecka. Ciasto wyszło pyszne i miękkie. Dodałam też czekoladę gorzką, bo tylko taką mój alergik może jeść. Normalnie możecie dodać mleko, całe jajko i prawdziwe masło, ale nawet bez tych produktów ciasto wychodzi rewelacyjnie.


Ciasto:
20 g. świeżych drożdży
1/3 szklanki cukru
niepełna szklanka ciepłej wody (lub mleka)
2 żółtka
120 g. masła roślinnego (lub zwykłego)
3,5 szklanki mąki
szczypta soli

Nadzienie:
ok. 200 g. gorzkiej czekolady
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki masła roślinnego
1/3 szklanki cukru

Kruszonka:
1/4 szklanki cukru
1/4 szklanki mąki
1 łyżka masła roślinnego



Ciasto: Zrobić zaczyn: drożdże zasypać 2 łyżkami cukru, rozetrzeć, dodać ciepłą wodę (lub mleko). Masło roztopić i pozostawić do przestygnięcia.


Mąkę przesiać, żółtka rozmieszać z resztą cukru, dodać do mąki. Dodać zaczyn i szczyptę soli. Wyrabiać krótko. Następnie dodać ciepłe, rozpuszczone masło i wyrabiać, aż ciasto będzie gładkie (ok. 10 minut). Ciasto pozostawić na ok. 1 godzinę w ciepłym miejscu.

Nadzienie: czekoladę posiekać, dodać resztę składników i całość wymieszać.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, rozwałkować w formie kwadratu o boku 40 cm, grubość 0,3 mm. Czekoladę rozłożyć równomiernie, zostawiając ok. 2 cm. wolnego miejsca od krawędzi. Całość zwinąć jak roladę - następnie zwinąć w połowie i założyć jeden koniec przez drugi (na zdjęciach poniżej przedstawiam jak to zrobić).

Wszystko włożyć do keksówki, przykryć ściereczką i zostawić na pół godziny do wyrośnięcia.

Kruszonka: składniki rozetrzeć palcami, aż powstaną grudki. Obsypać kruszonką wyrośnięte ciasto i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 50 minut w 170 stopniach.

* Do przygotowania tego ciasta użyłam keksówki podobnej do TEJ-KLIK.

* Świetnym gadżetem do studzenia wszelkiego rodzaju ciast jest ta oto kratka do studzenia KLIK, jest nie tylko przydatna, ale i ładna i z powodzeniem może służyć jako element dekoracyjny.

Miał być kwadrat, mi jednak wyszedł prostokąt. Ale mimo to i tak było pyszne :)
Nadzienie rozkładamy równomiernie, zachowując odstęp od brzegów

Rolujemy jak roladę i zginamy na połowę

Dwa końce ciasta zakładamy na siebie raz

i jeszcze raz... Tak wkładamy do blaszki i odstawiamy do wyrośnięcia, po czym posypujemy kruszonką





Sałatka z pesto, smażonymi szparagami i mozarellą

Sałatka z pesto, smażonymi szparagami i mozarellą

Uwielbiam szparagi smażone z solą, pieprzem i czosnkiem. Szybkie, proste w przygotowaniu, zawsze sprawdzą się idealnie jeśli nie mamy czasu na gotowanie. Sałatka ze szparagami i pesto powstała pod wpływem chwili - zjawili się nieoczekiwani goście i trzeba było szybko coś upichcić. W lodówce miałam szparagi i pesto, makaron w szafce. Postanowiłam to wszystko połączyć i voila :) Sałatka się udała, smakowała więc polecam ją również Wam!


1 opakowanie dowolnego makaronu (ja użyłam wstążek)
kilka łyżek pesto (ja użyłam gotowego pesto, można pesto zrobić samodzielnie)
pęczek szparagów zielonych
1 kulka mozarelli



Makaron ugotować w lekko osolonej wodzie. Odcedzić i ostudzić.


Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki (końcówki odłożyć, mogą przydać się do przygotowania np. zupy). Wrzucić szparagi na rozgrzaną patelnię, posypać solą, świeżo zmielonym pieprzem i czosnkiem i smażyć, aż szparagi będą al dente. Tak przygotowane szparagi zdjąć z patelni i pokroić w niewielkie (centymetrowe) kawałki.

Przestudzony makaron wymieszać z 3-4 łyżkami pesto, dodać pokrojone szparagi. Wierzch sałatki posypać porwaną mozarellą.

* Do sałatki można dodać pokrojone drobno kabanosy, będzie wtedy bardziej "treściwa".

* Sałatka nie wymaga już doprawiania, szparagi są dość słone, pesto również

* Zamiast smażonych szparagów, możemy użyć gotowanych. Gotujemy je kilka minut w lekko osolonej wodzie, do gotowania szparagów świetnie nadają się garnki wielofunkcyjne tego TYPU-KLIK.




Soljanka

Soljanka

Już od dawna miałam ochotę na soljankę. Aż nadeszła wiekopomna chwila i soljanka zagościła u nas na stole, była tak pyszna, że każdy prosił o dokładkę. Przepis miałam od dawna w zeszycie, lecz do tej pory nie udawało mi się jej przygotować. Jest to zupa delikatnie kwaskowata, z mnóstwem moich ulubionych oliwek, salami, ogórków kiszonych i papryki. Soljankę (czy też solankę) można przygotować na wywarze mięsnym, rybnym lub grzybowym - moja wersja zawiera dużo mięsa. Jest gęsta, treściwa i sycąca. Idealna na jesienno - zimowe  wieczory, ale i na wiosenne obiadki też nie zaszkodzi :)


Sos po grecku

Sos po grecku

Sos po grecku to kulinarne odkrycie mojej mamy. W zeszłym roku świetnie sprawdził się jako dodatek do zup, sosów, makaronów, ryżu czy mięsa. Jest idealny w sytuacjach, gdy nie mamy czasu lub pomysłu na obiad. Może stać w piwnicy przez kilka miesięcy, a to naprawdę duża zaleta :) Do tego sosu nadają się pomidory, które mają dużo miąższu, a mało pestek, np. odmiana lima. Sos wychodzi wtedy gęsty, przecierowy. W sumie każde pomidory się nadają, jednak pomidory bardziej wodniste spowodują, że sos będzie rzadki (ale równie pyszny). 


Przecier ogórkowy na zimę

Przecier ogórkowy na zimę

Przecier z ogórków jest jednym z obowiązkowych punktów na mojej corocznej liście przetworów na zimę. Bardzo lubię używać przecieru ogórkowego do zupy ogórkowej, otwieram słoiczek i już mam gotowe i starte ogórki (w przeciwieństwie do równie pysznych, ale zachowanych w całości ogórków kiszonych). Do przecieru możemy użyć ogórków zbyt dużych, przerośniętych, nieforemnych. Nie musimy ich obierać, można je zetrzeć razem ze skórką (moje zostały obrane, bo dzieci bardzo chciały pomagać i zaczęły działać obieraczką zanim weszłam do kuchni).


Cukinia faszerowana

Cukinia faszerowana

Cukinia faszerowana jest jednym z moim ulubionych dań na obiad. Polana sosem lub nawet bez sosu, jest przepyszna. Cukinia sama w sobie nie ma wyraźnego smaku, ale w połączeniu z dodatkami, jak np. z dobrze doprawionym mięsem mielonym nabiera charakteru. Ważne, żeby używać cukinii z miękką skórką (młodej), twarda skórka nawet po upieczeniu nie jest zjadliwa. Podobnie do cukinii robię paprykę faszerowaną z tym, że papryka kojarzy mi się definitywnie z jesienią, a cukinia z latem. Wersja dla alergika nie zawiera sera żółtego na wierzchu.


Copyright © Wilczkowy Świat , Blogger